wtorek, 18 grudnia 2012

Jak układać życzenia świąteczne?

Idą Święta. Z tej okazji w firmach organizowane są spotkania świąteczne, składane są życzenia. Układając je bierzmy pod uwagę zarówno tradycje adresatów, ale też nasze przekonania. Bo życzenia powinny iść z serca i nie ranić.

Wychowałam się w miasteczku, gdzie oprócz katolików było wielu prawosławnych. Podobne zwyczaje, ale też mnóstwo różnic. I choć w mediach można było znaleźć wiele artykułów dotyczących walki o zachowanie odrębności, niekiedy bezpośrednio się zetknąć z niechęcia „innowierców”, to w życiu codziennym to byli zwykli ludzie. Mieszkałam z nimi przez płot, chodziłam do jednej klasy, jeździłam na wycieczki. Prawosławni święta obchodzili nie 24 grudnia, a 6 stycznia. W miasteczku było wiele rodzin, gdzie jeden z rodziców był katolikiem, a drugi prawosławnym. W ich domach Święta Bożego Narodzenia obchodzono dwa razy, w grudniu i w styczniu. Na stołach pojawiały się potrawy zgodne z jedną i drugą tradycją. Nikt nie robił afer w związku z tym, że 6-7 stycznia część dzieci nie przychodziła do szkoły. Życzenia wszystkim składaliśmy ostatniego dnia nauki przed Świętami, a dzieciom prawosławnym dodatkowo 5-go stycznia. My zazdrościliśmy im, że mają dwa razy wolne, a oni nam, że po Świętach nie musieliśmy nadrabiać zaległości.

Teraz żyję w dużym mieście. Osób innej wiary nie spotykam tak często, za to wielu takich, którzy nie wierzą w Boga. Dla nich święta oznaczają coś całkiem innego niż dla mnie, ale świąteczny nastrój udziela się wszystkim. Każdy jak tylko może spotyka się z rodziną, dzieci obdarzane są prezentami, składamy sobie życzenia. Nie wszyscy lubią to całe zamieszanie, przygotowania, ale w jakiś sposób w tym uczestniczą. I każdemu chyba sprawia przyjemność wielki uśmiech dzieci, ich otwarte usta ze zdziwienia, błysk w oku bliskiej osoby, szczere życzenia.
I to jest właśnie magia Świąt.

Kiedy składam życzenia Bożonarodzeniowe to myślę o tym czym są te Święta dla mnie. Który ich aspekt jest najważniejszy? Może w danym roku były choroby i wyjazdy, które powodowały, że z rodziną widziałam się dość rzadko. Teraz będzie okazja pobyć razem. Czy były jakieś nieporozumienia, które zostaną wyjaśnione przy wspólnym szykowaniu stołu? A może zmieniłam się na tyle, że muszę odnaleźć moje nowe „ja” w starej rodzinie? Kiedy życzenia zawierają ten najważniejszy dla mnie aspekt czuję, że płyną z serca, że trafiają do serc innych.
Inna grupa życzeń to te, które są układane nie ze względu na mnie, ale na innych. Gdy to ich sytuację biorę pod uwagę. To może być duża zmiana w zespole, pojawienie się wielu nowych ludzi, zmianę rynku, a także zmianę w ich sytuacjach życiowych, o których często wiem bardzo dużo. Życzenia przecież składamy jako znak, że nasza relacja coś znaczy. Nawet jeżeli jest biznesowa to bierze udział w niej druga osoba. To nie biznes, a człowiek jest adresatem naszych życzeń.

Niech te Święta będą czasem dla drugiego człowieka, niezależnie czy jest podwładnym, przełożonym, klientem czy panią sprzątaczką. Tego wszystkim życzę Wam z całego serca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz